Poradnik · opinie w Google

Jak zdobywać opinie w Google, nie prosząc nachalnie?

Zadowoleni klienci rzadko sami z siebie wystawiają opinie. Nie dlatego, że nie chcą, tylko dlatego, że nikt im o tym nie przypomniał w dobrym momencie. Wystarczy prosty system, żeby opinie przychodziły regularnie i bez krępujących próśb.

Dlaczego opinie są tak ważne

Opinie działają podwójnie. Po pierwsze przekonują ludzi: zanim ktoś zadzwoni do nieznanej firmy, sprawdza, co piszą inni. Po drugie są sygnałem dla Google. Liczba opinii, ich świeżość i to, czy właściciel na nie odpowiada, wpływają na to, jak wysoko wizytówka pokazuje się w Mapach. Więcej o tym piszę w poradniku „Dlaczego konkurencja jest wyżej w Mapach Google”.

Najważniejsze: dobry moment

Najlepszy czas na prośbę o opinię to chwila, w której klient jest najbardziej zadowolony. Fryzjer: przy lustrze, gdy klientka ogląda nową fryzurę. Mechanik: przy odbiorze auta, które znów jeździ. Remont: w dniu, gdy klient wchodzi do gotowego pokoju. Dzień później emocje są już mniejsze, a tydzień później temat jest zapomniany.

5 sposobów, które działają

  1. Krótki link do opinii. W panelu wizytówki Google można skopiować link, który od razu otwiera okienko wystawiania opinii. Klient nie musi niczego szukać. To podstawa wszystkich pozostałych sposobów.
  2. Kod QR na miejscu. Stojak albo naklejka przy kasie, na recepcji czy na drzwiach. Klient skanuje telefonem i od razu pisze opinię, póki jeszcze jest u Ciebie. Wystarczy jedno zdanie: „Jeśli było dobrze, będzie mi bardzo miło, jak zostawi Pan opinię, tu jest kod”.
  3. SMS lub wiadomość po usłudze. Krótko i osobiście: „Dziękuję za dziś! Jeśli jest Pani zadowolona, będę wdzięczny za kilka słów w Google: [link]. Michał”. Taka wiadomość nie brzmi jak reklama, tylko jak podziękowanie.
  4. Link w stopce maila i na fakturze. Raz ustawiasz, a działa przy każdym kontakcie z klientem.
  5. Odpowiadanie na każdą opinię. Ludzie chętniej piszą, gdy widzą, że właściciel czyta i odpowiada. To pokazuje, że opinia trafia do człowieka, a nie w próżnię.

Jak prosić, żeby nie było niezręcznie

  • Proś osobiście i krótko, jednym zdaniem, bez tłumaczenia się.
  • Powiedz, dlaczego to ważne: „Jestem małą firmą i opinie bardzo mi pomagają”.
  • Daj gotowy link albo kod, żeby klient nie musiał szukać.
  • Nie przypominaj więcej niż raz. Jedna prośba to uprzejmość, trzy to nachalność.

Czego nie robić

Google ma jasne zasady dotyczące opinii i coraz skuteczniej je egzekwuje. Łamanie ich może skończyć się usunięciem opinii, a nawet ograniczeniem wizytówki.

  • Nie kupuj opinii i nie proś znajomych o opinie, jeśli nie byli klientami.
  • Nie dawaj nic w zamian, np. rabatu za wystawienie opinii. Prośba tak, nagroda nie.
  • Nie proś tylko zadowolonych po wcześniejszym „sprawdzeniu”, czy klient jest zadowolony, a niezadowolonych nie kieruj gdzie indziej. Proś wszystkich tak samo.
  • Nie pisz opinii sam, z różnych kont, o sobie ani o konkurencji.

A co z negatywną opinią?

Spokojnie, zdarza się każdemu, a kilka słabszych opinii sprawia, że całość wygląda wiarygodnie. Najważniejsza jest odpowiedź: rzeczowa, uprzejma i bez kłótni. Podziękuj, przyznaj się, jeśli coś faktycznie poszło źle, i zaproponuj kontakt. Taką odpowiedź czytają przyszli klienci i często robi na nich lepsze wrażenie niż sama gwiazdka.

Podsumowanie

Opinie nie biorą się znikąd, ale też nie trzeba o nie żebrać. Dobry moment, gotowy link lub kod QR i jedno zdanie prośby wystarczą, żeby co miesiąc przybywało kilka nowych opinii. Po pół roku różnicę widać i w Mapach, i w liczbie telefonów.